Turystyka z GPS’em, czyli Geocaching już u nas

Turystyka z GPS’em, czyli Geocaching już u nas Każdy pomysł na zabicie nudy jest dobry. Prawie każdy. A jak się nie nudzić i przy okazji poznawać nowe miejsca, przygotowywać skarby i je znajdować? Odpowiedź jest prosta – geoaching! To zabawa, która w Polsce jest mało znana, ale dobrze się rozwija i wciąga nowych pasjonatów. Od 2006 roku jest już również na Pojezierzu Wałeckim.
Co to jest Geocaching?

Geocaching to gra terenowa, do której potrzebny jest GPS. Polega ona na wyszukiwaniu za pośrednictwem GPS „skarbów”, jakie ukryli inni uczestnicy geocachingu. Skarby to specjalne pojemniki odpowiednio oznaczone i zabezpieczone przed wodą czy zniszczeniem, w których znajdują się drobne upominki oraz dzienniki, do których nowi znalazcy wpisują swoje odkrycia. Do skrzynek można dotrzeć mając odpowiednie współrzędne, pod którymi jest skarb. Współrzędne miejsc można znaleźć w serwisach o tej tematyce. W Polsce najpopularniejsze to Opencaching.pl i odpowiednik amerykańskiego Geocaching.pl. Znajdują się tam dane, mapy i współrzędne oraz informacje kto skrzynkę założył. Urządzenia GPS posiadają pewien błąd pomiaru, który zwielokrotniony jest przez urządzenie zakładającego skrzynkę oraz szukającego, co przynosi dodatkowe problemy w szukaniu, pomimo że mamy opis skrytki.
Geocaching na Pojezierzu Wałeckim pojawił się, kiedy to założona została pierwsza skrzynka, a dokładnie w sierpniu 2006 roku przez użytkownika crooger. Skrzynka znajduje się w okolicach Tuczna. Druga skrzynka i zarazem ostatnia pojawiła się w listopadzie 2010 roku na terenie Grupy Warownej Cegielnia. Założycielem skrzynki był użytkownik schron, który aktywniej działa niż wspomniany crooger. Mamy nadzieję, że trwające roboty budowlane na terenie GW Cegielnia nie zniszczą schowanej tam skrzynki. Do dziś więcej skrzynek się u nas nie pojawiło, ale te, które są od czasu do czasu zostają znalezione. Najbliżej schowane skrzynki można znaleźć w okolicy Trzcianki, Chodzieży, Złocieńca, Szczecinka czy Człuchowa. Redakcja serwisu UrokiPojezierza.pl również zaczęła brać udział w geocachingu i już niedługo powstaną nowe skrzynki, które mamy nadzieję będą odnajdywać przyjeżdżający na Pojezierze Wałeckie poszukiwacze.

Historia Geocaching

Po raz pierwszy nazwa "geocaching" pojawiła się 30 maja 2000 r. Przedrostek „geo” oznacza ziemię, czyli globalny charakter zabawy jak również powiązanie z geografii, czyli nauki o rozmieszczeniu zjawisk na kuli ziemskiej. Słowo „cach” to z angielskiego skrytka, kryjówka, schowek i nawiązuje do ukrywanych skarbów, jakie skrywali piraci, złodzieje czy uciekinierzy.
Historia geocachingu od początku związana jest z odkodowaniem zakłócanego wcześniej sygnału wysyłanego przez satelity do odbiorników GPS. Miało to miejsce 3 maja 2000 r. Następnego dnia zapaleniec sprzętu GPS Amerykanin Dave Ulmer, ukrył w lesie wiadro i podał jego współrzędne na grupie dyskusyjnej użytkowników GPS. W pojemniku zostawił różne przedmioty, które miały zachęcić innych do poszukiwań. W ciągu kilku następnych dni ludzie odnajdywali wiaderko i zadowoleni dzielili się tym na wspomnianym forum. Zainspirowani poszukiwaniem i informowaniem zaczęli zamieszczać swoje skrzynki i w ten sposób powstawały zalążki geocachingu. W Polsce pierwsza skrzynka (wirtualna) powstała 1 listopada 2001 roku, a założył ją Rob Scott. Lokalizacją była Warszawa. Pierwsza tradycyjna skrzynka była założona w styczniu 2002 roku przez użytkownika JaC. Po tym powoli zaczęły się pojawiać kolejne.

Skrzynki i geokrety

Skrzynki, skrytki czy kesze, bo i tak są nazywane skarby to najróżniejsze wodoodporne pudełka ukrywane w najróżniejszych miejscach. Można skrzynki podzielić na małe i większe. Mikro – poniżej 0,1 litra - standardowo zawiera tylko niewielki dziennik zwany logbookiem zwinięty w rulon i ołówek. Mała – ok. 1 litra lub mniejsza - zazwyczaj zawiera dziennik, ołówek i drobne skarby. Normalna - orientacyjnie 1-3 litrów. Duża - około 3-10 litrów i bardzo duża - większa niż 10 litrów, na przykład skrzynia po amunicji. Skrzynki ukrywa się tak by nie zostały znalezione przez przypadkowe osoby, nawet, jeśli jest to w często odwiedzanym miejscu. Może być ukryta bardzo płytko pod ziemią, w dziupli drzewa, zakryta mchem, w jaskini, pod głazem, bądź w innym dowolnym miejscu w zależności od potrzeby oraz możliwości i sytuacji. Poza tradycyjnymi skrzynkami są również wirtualne. Nie posiadają pojemnika ani logbooka a ich znalezienie polega jedynie na dotarciu do określonego miejsca i zebranie stamtąd określonych informacji.
Geokrety to przedmioty, które podróżują od skrzynki do skrzynki. Każdy geokret posiada unikatowy numer rejestracyjny oraz unikatowy numer ścieżki, po którym wyszukuje się geokreta. Ścieżki można sprawdzić na stronie www.geokrety.org. Znane są przypadki okrążenia ziemi przez podróżujące w ten sposób geokrety. Osobnym typem są skrytki związane z jakimś wydarzeniem (tzw "event"), gdzie geocacherzy spotykają się w określonym miejscu o określonym czasie wymieniając się swoimi doświadczeniami i poznając osobiście.

Wpływ geocaching’u na przyrodę?

Kodeks geocachingu zabrania niszczenia przyrody, zanieczyszczania miejsc, wchodzenia na tereny prywatne. Ze względu na ochronę środowiska skrytki rejestrowane na stronach geocachingu nie mogą być zakopywane. Nie mogą być także umieszczane w terenach szczególnie chronionych przyrodniczo poza wyznaczonymi szlakami (parki narodowe i rezerwaty). Podobnie ma to miejsce w przypadku obiektów zabytkowych. Ze względu na umiejscowienie skrzynek m.in. w aglomeracji miejskiej, miejscach często odwiedzanych przez ludzi wpływ geocachingu jest znikomy.

Więcej o geocaching

Na temat geocachingu w sieci można poczytać na stronach polskich: opencaching.pl oraz geocaching.pl. Znajdują się tam podstawowe informacje, mapy, współrzędne, informacje o użytkownikach, galerie oraz porady jak zacząć z geocachingiem.

Geocaching stanowi połączenie nowoczesnych form komunikacji, tradycyjnego podróżowania oraz nieodpartej potrzeby poszukiwania ukrytej gdzieś w nas. Geocaching coraz więcej biur podróży czy miast wykorzystuje jako atrakcja dla turystów, np. Warszawa czy Białystok. Mamy nadzieję, że przyjmie się ta zabawa również na naszym terenie. Większa ilość skrytek spowoduje większy ruch turystyczny, a co za tym idzie, więcej ludzi pozna Pojezierze Wałeckie.
Autor \ źródło: Serwis UrokiPojezierza.pl

Pojezierze wałeckie | Inne wiadomości:

MirosławiecMartew
--- miejsce na reklamę ---

KłębowiecTuczno
--- miejsce na reklamę ---

Wałcz



VIP

  • Wybierz język
  • Zobacz też

Rezerwat 'Glinki'

Szlak żółty ZP 1138

Tuczno PKS - plaża kąpielisko - pole biwakowe - rynek stanica harcerska - UMiG Tuczno - PKS (12km)

Kłębowiec

(niem. Klausdorf)

Szlak Korytnicy

  • Polecamy

komis wałcz kom-tad

Darmowy wpis do bazy noclegowej

?>