Borne Sulinowo
(niem. Gross Born)

Borne Sulinowo to miasto zaskakujące pod każdym względem. Pojawiło się nagle na mapach i w spisach ludności w 1992 roku, zdobywając tym samym miano najmłodszego miasta na Pojezierzu Wałeckim. Jego objawienie to jednak nie zasługa błyskawicznie posuwających się prac budowlanych czy działanie sił nadnaturalnych.
Na terenie dzisiejszego miasta już w XVI wieku znajdowały się dwie miejscowości – Gross Born i Linde (Lipa). W latach 30 XX wieku rozpoczęto budowę niemieckiego garnizonu. Scalił on obie miejscowości i przyjął nazwę Gross Born. Stacjonowała tu Szkoła Artylerii Wermachtu, a na jej potrzeby zbudowano od podstaw całą infrastrukturę – bazę wojskową, koszary, a także ogromny poligon na obrzeżach miasta. Uroczysta inauguracja funkcjonowania bazy przypadła na 1938 roku, a pojawił się na niej sam Adolf Hitler. Była to jedna z istotniejszych inwestycji wojskowych III Rzeszy. Gross Born stało się ośrodkiem przygotowawczym dla dywizji pancernej Guderiana, która stąd wyruszyła w 1939 r. z atakiem na Polskę. Cały teren włączony był w strefę umocnień Wału Pomorskiego, a kadeci ze Szkoły Artylerii w 1945 r. zostali skierowani do obsadzenia schronów w obliczu nadciągającego wroga.
Tuż po zakończeniu wojny cały kompleks wojskowy trafił pod zarząd radziecki. Armia Czerwona, która zdobyła te tereny zadomowiła się tu na kolejne 50 lat. Dostosowali do swoich potrzeb poniemieckie koszary, wybudowali budynki mieszkalne dla rodzin stacjonujących tu żołnierzy. Oficjalnie nie było tam ani jednego żołnierza, a przede wszystkim nie było Bornego Sulinowa. Na mapach teren ten oznaczany był jako wielki kompleks leśny, do którego co prawda prowadziła droga, ale niespodziewanie urywała się w środku lasu lub wpadała do jeziora. Nieoficjalnie mieszkańcy pobliskich miejscowości doskonale zdawali sobie sprawę co kryją pobliskie lasy, a to za sprawą częstych transakcji handlowych prowadzonych z przedstawicielami „bratniej armii”.
W wyniku zmian ustrojowych po 1989 roku wojska radzieckie zaczęły opuszczać teren Bornego Sulinowa. Ostatni pociąg odjechał w kierunku Moskwy w 1992 r. Podjęto decyzję o zagospodarowaniu opuszczonych koszar i utworzeniu miasta. Borne Sulinowo prawa miejskie otrzymało 15 września 1993 roku.
Do dziś Borne Sulinowo kryje w sobie wiele tajemnic. Wielu jest takich, którzy uważają, że pod ulicami miasta kryje się drugie – podziemne. Nie udało się niestety do tej pory odkryć wejścia w podziemia.




WALORY TURYSTYCZNE
Borne Sulinowo jest doskonałym przykładem na to, jak wykorzystać naturalne walory terenu, ale także jak z pozornie nieciekawych reliktów dawnego ustroju zrobić unikatową atrakcję. Specyficzny klimat miasta, w którym na każdym kroku natykamy się na pozostałości po niemieckich oraz radzieckich koszarach, dziś przyciąga miłośników militariów, poszukiwaczy śladów po stacjonującej na terenie Polski Armii Czerwonej, ale także tych, którzy chcą poczuć klimat minionych PRL – owskich czasów. Można tu zrobić zakupy w rosyjskim składzie, wypić kawę (ale także „bardziej radzieckie” napoje) w PRL – owskiej knajpce, czy zjeść pielmienie (przepyszne rosyjskie pierogi) podawane przez rodowitą Rosjankę. Organizowana jest tu coroczna impreza – Międzynarodowy Zlot Pojazdów Militarnych.
Borne Sulinowo to także doskonałe miejsce dla wielbicieli aktywnego wypoczynku. Położone na Półwyspie Orła (teren wcinający się w jezioro ma zarys głowy i rozpostartych skrzydeł głowy orła) tuż nad jeziorem Pile (pięknym i czystym) zachęca do pływania, żeglowania, przejażdżek na skuterze wodnym. Znajdzie się też cos dla miłośników nurkowania – niepowtarzalna okazja odwiedzenia podwodnego lasu.
Wart zobaczenia jest budynek dawnego kasyna oficerskiego, powstałego w latach 1934 – 36. Ogromny budynek o ciekawym kształcie pełnił rolę centrum kulturalnego, ale także sal wykładowych w czasach garnizonu niemieckiego. Dziś niestety niewykorzystany, ale mając na uwadze rozwój miasta, nie potrwa to zapewne długo. Nieopodal znajduje się ruina wili Guderiana, niegdyś jednego z ciekawszych budynków, odbiegającego swoją formą od pozostałej, wojskowej zabudowy.
Nieopodal Bornego Sulinowa utworzono bliźniaczo podobną miejscowość, zwanę później Kłominem lub Gródkiem. Początkowo przystosowana dla niemieckiej Służby Pracy, w 1939 r. przekształcona została w obóz jeniecki – Oflag II D Gross Born (początkowo przejściowy, później stalag, aż w końcu oflag). W obozie przebywali jeńcy różnych narodowości – Polacy, Rosjanie, Francuzi, Jugosłowianie, Żydzi. Zasłynął on niezłomną postawą żołnierzy, rozwiniętymi na ogromną skale działaniami konspiracyjnymi oraz dobrze zorganizowanym życiem obozowym. Podobnie jak w przypadku Bornego Sulinowa po wojnie Kłomino trafiło pod jurysdykcję wojsk radzieckich.

WARTO ZOBACZYĆ
- kasyno oficerskie
- zapora przeciwczołgowa (najdłuższa i najlepiej zachowana na Wale Pomorskim)
- willa Guderiana
- podwodny las – tylko dla miłośników nurkowania
- Kłomino – miasto widmo
- tama na Piławie
- Tryptyk Matki Boskiej Jenieckiej – w kościele św. Brata Alberta
- „cmentarz z Pepeszką” – cmentarz, na którym spoczywają rosyjscy żołnierze oraz ich rodziny
– dawni mieszkańcy Bornego Sulinowa. Nazwa pochodzi od pomnika w kształcie „pepeszki”
- cmentarz wojenny - spoczywają tu prochy poległych w czasie kampanii wrześniowej żołnierzy polskich oraz polskich i rosyjskich, którzy zginęli w 1945 r. podczas walk o Wał Pomorski
- prywatne muzeum, w którym gromadzone są eksponaty związane z Bornym Sulinowem i Wałem Pomorskim
- silosy rakietowe – Kolonia Brzeźnica
- atrakcje dla miłośników aktywnego wypoczynku
– park linowy, tor dla quad – ów itd.
Autor \ źródło: Lena


Pojezierze wałeckie | Inne wiadomości:

BronikowoMirosławiecKłębowiec
--- miejsce na reklamę ---

--- miejsce na reklamę ---

PróchnowoJastrowie



VIP

  • Wybierz język
  • Zobacz też

Szlak zielony ZP 1136

Ateny Wałeckie

I LO im. Kazimierza Wielkiego w Wałczu

Miasto widmo - Kłomino

Szlak Rurzycy im. Jana Pawła II

  • Polecamy

komis wałcz kom-tad

Darmowy wpis do bazy noclegowej

?>